What does Darkness look like?

Legenda: Makijaż, Który Stworzył Koszmar

04/09/2024

Rating: 4.33 (1488 votes)

Film „Legenda” Ridleya Scotta z 1985 roku to prawdziwa perła kina fantasy, która do dziś zachwyca swoją wizualną stroną i niezapomnianymi postaciami. Chociaż fabuła zabiera nas w podróż przez zaczarowany las, to prawdziwym sercem tego dzieła są praktyczne efekty charakteryzacyjne, które ożywiły każdą, nawet najbardziej groteskową, istotę. Od majestatycznej i przerażającej Ciemności po obrzydliwie piękną Meg Mucklebones i przebiegłego Blixa – każda z tych postaci jest świadectwem niezwykłego kunsztu i poświęcenia artystów. Przygotuj się na podróż za kulisy, gdzie dowiemy się, jak powstały najbardziej ikoniczne potwory, a marzenia i koszmary stały się namacalną rzeczywistością na wielkim ekranie.

How much money did legend make?
In 2015, the film was described in The Daily Telegraph as the "extinction event" that discouraged Hollywood from making fantasy films. Legend grossed $15.5 million in the United States and Canada, and $8.0 million in other territories, for a worldwide total of $23.5 million, against a budget of $25 million.

Narodziny Ciemności: Wizja i Rzeczywistość

Stworzenie postaci Ciemności, głównego antagonisty filmu, było monumentalnym wyzwaniem. Reżyser Ridley Scott, znany ze swojego perfekcjonizmu, postanowił współpracować z Robem Bottinem, wybitnym artystą od efektów charakteryzacyjnych. Ich współpraca rozpoczęła się jeszcze podczas pracy Scotta nad „Łowcą Androidów”, kiedy to Scott skontaktował się z Bottinem w sprawie pewnego efektu, który ostatecznie został porzucony. Mimo to, Scott był zdeterminowany, by pracować z Bottinem przy swoim kolejnym projekcie – „Legendzie”.

Bottin zgodził się, a obaj panowie rozpoczęli współpracę nad projektowaniem wszystkich stworzeń, które miały terroryzować postać graną przez Toma Cruise’a. Co ciekawe, była to relacja na odległość. Bottin pracował ze swojego studia w Los Angeles, podczas gdy Scott zajmował się preprodukcją w Anglii. Przez niezliczone rozmowy telefoniczne i wymianę setek rysunków, dopracowywali każdy szczegół, od najmniejszych, zabawnych postaci, aż po samą Ciemność. Ich celem było zmniejszenie liczby potrzebnych charakteryzacji do możliwej do zarządzania puli.

Początkowo rozważano stworzenie Ciemności jako animatronicznego Gryfa. Na szczęście, pomysł ogromnego, orlego dzioba wypowiadającego „Jak wam się podobają moje dary?” nie przekonał twórców. Zamiast iść w kierunku mechanicznych kukieł, uznano, że dla dramatycznej interakcji, jaką wymagała Ciemność, znacznie lepszym rozwiązaniem będzie aktor. Scott chciał, aby postać była „bardzo seksowna” i zasugerował satyra. Bottin odpowiedział na to wizją czerwonej, diabelskiej charakteryzacji, która ostatecznie stała się ikonicznym wyglądem Ciemności.

Męka Tima Curry'ego: Charakteryzacja Ciemności

Gdy Tim Curry przyjął rolę Ciemności, pełny projekt charakteryzacji nie był jeszcze gotowy. Ku jego przerażeniu, z każdym kolejnym szkicem koncepcyjnym, coraz więcej jego naturalnych rysów twarzy miało zostać zakrytych. Curry wspominał, że „walczył”, aby jego oczy nie zostały zasłonięte soczewkami kontaktowymi. Niestety, przegrał tę walkę. Jego oczy stały się kocie, świecące nienawiścią, co do dziś wywołuje dreszcze u widzów.

Początkowo nałożenie pełnej charakteryzacji Ciemności zajmowało aż osiem godzin. To niesamowicie długi czas, zwłaszcza w warunkach filmowych, gdzie każda minuta jest cenna. Po opanowaniu techniki, artyści charakteryzacji zdołali skrócić ten czas do pięciu i pół godziny, co nadal stanowiło wyzwanie dla aktora. Charakteryzacja twarzy Ciemności składała się z kościstych grzbietów, które nadawały postaci permanentny grymas. Satyrze uszy wystawały z jego głowy, a ostre kły zastępowały zęby Tima Curry'ego. Wyglądało na to, że do ust użyto ciemnej szminki, dodającej mrocznego charakteru.

Oprócz intensywnego makijażu twarzy, Curry został wyposażony w rogi z włókna szklanego, z których każdy mierzył ponad dziewięćdziesiąt centymetrów długości. Początkowo rogi były zbyt ciężkie, nawet z wbudowaną w charakteryzację klamrą. Bottin musiał zmniejszyć ich wagę, aby nie obciążać kręgosłupa Tima Curry'ego. Po odchudzeniu były tak lekkie, że Scott określił to jako „dziwne” i „rozbrajające” podnieść jeden z nich i nie czuć żadnego ciężaru. Dodatkowo, aby zwiększyć już i tak koszmarną wysokość, Curry nosił specjalne, czterdzieści pięć centymetrowe szczudła, które imitowały kopyta. Aktor musiał nauczyć się w nich chodzić i biegać, co samo w sobie brzmiało jak cyrkowa sztuczka. Rob Bottin uważał, że Tim Curry mierzył łącznie trzynaście stóp (około 3,9 metra) od stóp do rogów, podczas gdy sam Curry mówił, że „było całkiem fajnie mieć 8 stóp i 1 cal” (około 2,46 metra), omawiając charakteryzację. Biorąc pod uwagę jego wzrost (175 cm), rogi (90 cm) i szczudła (45 cm), wydaje się, że faktycznie mierzył dobrze ponad trzy metry.

Codziennie po zakończeniu zdjęć, Curry musiał siedzieć w wannie przez godzinę, aby rozpuścić olbrzymie ilości kleju do charakteryzacji (spirit gum), który został nałożony na jego ciało. Pewnego dnia, zirytowany i doświadczający klaustrofobii, zaczął zrywać charakteryzację. Zrywanie kleju do charakteryzacji jest trochę jak wyrywanie haczyków z ciała, co doprowadziło do tego, że Curry podarł sobie skórę. Scott musiał kręcić sceny bez jego udziału przez tydzień, aby aktor „uspokoił się”. To świadczy o ogromnym poświęceniu i trudach, jakie aktorzy ponoszą dla sztuki.

Porównanie Czasu Charakteryzacji

PostaćCzas początkowyCzas docelowyDodatkowe uwagi
Ciemność (Tim Curry)8 godzin5,5 godzinyCodzienne usuwanie kleju
Meg Mucklebones (Robert Picardo)Nie podanoNie podanoPóźne zaprojektowanie, szybkie wykonanie
Blix (Alice Playten)Nie podanoNie podanoInspirowany Keithem Richardsem

Meg Mucklebones: Piękno z Bagien

Jedną z najbardziej pamiętnych, a jednocześnie budzących grozę charakteryzacji, jest „piękna” Meg Mucklebones. Postać ta została zaprojektowana przez Milesa Tevesa, projektanta koncepcyjnego i ilustratora pracującego przy „Legendzie”. Meg Mucklebones bazowała na angielskiej legendzie o Jenny Greenteeth, wodnej wiedźmie, która jest prawie tak samo „atrakcyjna” jak Meg. Ridley Scott chciał, aby postać wyglądała „jak szalona wieśniaczka”.

Jej projekt i stworzenie nastąpiły dość późno w produkcji. Jak wspomniał Teves: „Ponieważ tak długo pracowaliśmy nad Ciemnością i innymi postaciami, kiedy przyszło do wiedźmy, Meg Mucklebones, zostało bardzo mało czasu… Rob po prostu przyniósł mi zdjęcie wiedźmy ze ‘Śnieżki’ Disneya i powiedział ‘To właśnie zrobimy – tylko bardziej realistycznie i ekstremalnie.’ Podobały mu się proste linie – małe jabłkowe policzki, wypukłe oczy i sposób, w jaki podbródek łączył się z nosem. Udało nam się to zrobić naprawdę szybko.”

Dziwnym uczuciem jest dowiedzieć się, że Meg Mucklebones została zagrana przez Roberta Picardo. Tak, Doktor EMH ze „Star Trek: Voyager” został pokryty lateksem i wrzucony do basenu z wodą, jednocześnie przekonująco imitując wiedźmę. Picardo, wspominając rolę Meg, powiedział: „To (granie Meg) było również trochę wyczerpujące, było trochę niebezpieczne, w wodzie i na małej hydraulicznej zapadni. Były pewne kwestie bezpieczeństwa; kiedy wskazałem niektóre z nich podczas próby, zdecydowali, aby nie zanurzać mojej głowy pod wodą, co uważam za bardzo mądry wybór…”.

Blix i Inni Mieszkańcy Krainy Fantazji

Przy projektowaniu Blixa, sługusa Ciemności, aktorka Alice Playten, która wcieliła się w goblina, zasugerowała, aby twarz Blixa była wzorowana na członku Rolling Stonesów, Keithie Richardsie. Ridley Scott uznał to za interesujący pomysł i polecił Robowi Bottinowi wykorzystać Richardsa jako model wyjściowy. Rezultat to groteskowa, ale charakterystyczna postać, która doskonale wpasowała się w mroczny, baśniowy świat filmu.

Oprócz Ciemności, Meg Mucklebones i Blixa, w filmie pojawiło się wiele innych fantastycznych charakteryzacji, które przyczyniły się do unikalnej atmosfery „Legendy”. Do najbardziej godnych uwagi należą:

  • Blunder: Jeden z kompanów Blixa, który mówił i wyglądał jak „stryjek Miss Piggy po przejściach”.
  • Uszy Gumpa: Sam ich widok wystarczyłby, by wprawić każdą wulkańską kobietę w tryb Pon farr, co świadczy o ich niezwykłej, niemal biologicznej precyzji.
  • Stworzenie przypominające mumię: Które unosi Blundera po tym, jak ten zdenerwuje Ciemność, dodając jeszcze jeden element horroru do baśniowego świata.
  • Screwball i Brown Tom: Postacie, które były najbliższe żywym Smerfom, jakie kiedykolwiek zobaczymy na ekranie, łącząc w sobie urok i lekki niepokój.

Każda z tych charakteryzacji, choć może mniej prominentna niż główne postacie, świadczy o dbałości o detale i rozmachu, z jakim podchodzono do tworzenia wizualnego świata „Legendy”.

Dziedzictwo Makijażu w Legendzie

„Legenda” jest filmem, który zapisał się w historii kina nie tylko jako baśń dla dorosłych, ale przede wszystkim jako triumf praktycznych efektów charakteryzacyjnych. W dobie, gdy coraz częściej dominują efekty cyfrowe, dzieło Roba Bottina i jego zespołu przypomina nam o potędze rzemiosła i zdolnościach ludzkich rąk. Niezapomniane kreacje, takie jak Ciemność, Meg Mucklebones czy Blix, są dowodem na to, że prawdziwa magia kina rodzi się z kreatywności, precyzji i niezłomnej determinacji.

Film ten pozostaje inspiracją dla charakteryzatorów i filmowców na całym świecie, pokazując, jak wielkie wrażenie można wywrzeć na widzu, używając fizycznych protez i skomplikowanych aplikacji. To hołd dla ery, w której charakteryzacja była sztuką samą w sobie, a artyści poświęcali godziny, by tchnąć życie w fantastyczne istoty. Dzięki nim „Legenda” to nie tylko film, ale wizualne arcydzieło, które wciąż urzeka i przeraża, udowadniając, że to, co namacalne, często jest bardziej przekonujące niż cyfrowe iluzje.

Najczęściej Zadawane Pytania

Ile czasu zajmowała charakteryzacja Ciemności?

Początkowo nałożenie pełnej charakteryzacji Ciemności zajmowało aż osiem godzin. Po pewnym czasie, gdy artyści nabrali wprawy, udało im się skrócić ten proces do pięciu i pół godziny. Był to jednak nadal niezwykle długi i wyczerpujący proces dla aktora.

Kto zagrał Ciemność w filmie „Legenda”?

Rolę przerażającej Ciemności w filmie „Legenda” zagrał wybitny brytyjski aktor Tim Curry. Jego intensywna gra aktorska, połączona z niezwykle realistyczną charakteryzacją Roba Bottina, stworzyła jedną z najbardziej ikonicznych postaci złoczyńców w historii kina.

Czy charakteryzacja była dla aktorów trudna?

Tak, charakteryzacja była niezwykle trudna i wymagająca dla aktorów, zwłaszcza dla Tima Curry'ego. Długie godziny spędzone na nakładaniu makijażu, ciężkie rogi z włókna szklanego, wysokie szczudła imitujące kopyta, a także codzienne, bolesne usuwanie kleju do charakteryzacji, sprawiały, że praca była fizycznie i psychicznie wyczerpująca.

Kto odpowiadał za efekty charakteryzacyjne w „Legendzie”?

Za niezwykłe efekty charakteryzacyjne w filmie „Legenda” odpowiadał Rob Bottin, uznany artysta w tej dziedzinie. Pracował on w ścisłej współpracy z reżyserem Ridleyem Scottem, tworząc wszystkie fantastyczne stworzenia i postacie, które pojawiły się na ekranie. Jego praca nad „Legendą” jest uważana za jedno z jego największych osiągnięć.

Czym były rogi Ciemności?

Rogi Ciemności były imponującymi rekwizytami wykonanymi z włókna szklanego, z których każdy mierzył ponad dziewięćdziesiąt centymetrów długości. Początkowo były zbyt ciężkie, co stanowiło problem dla Tima Curry'ego, ale Rob Bottin zdołał zmniejszyć ich wagę, czyniąc je niezwykle lekkimi, co zaskoczyło nawet Ridleya Scotta.

Zainteresował Cię artykuł Legenda: Makijaż, Który Stworzył Koszmar? Zajrzyj też do kategorii Kulinaria, znajdziesz tam więcej podobnych treści!

Go up