09/09/2024
W świecie koszykówki, zwłaszcza w NBA, nie ma chyba nic bardziej niepokojącego dla fanów niż widok kluczowego zawodnika kulejącego z parkietu. Taki właśnie obraz towarzyszył kibicom Golden State Warriors, gdy ich supergwiazda, Stephen Curry, opuścił niedzielny mecz przeciwko LA Clippers z powodu kontuzji kostki. Ta sytuacja natychmiast wywołała falę zaniepokojenia, zwłaszcza że historia urazów kostki Curry'ego jest długa i naznaczona poważnymi problemami, które niemalże przekreśliły jego karierę. Chociaż początkowe doniesienia mówią o „łagodnym” naciągnięciu, perspektywa ponownej oceny stanu jego zdrowia budzi pytania o przyszłość i stabilność jednego z najlepszych strzelców w historii ligi.

Co dokładnie stało się z Currym?
Podczas wspomnianego meczu z Clippersami, który Warriors przegrali 112-104, Stephen Curry dwukrotnie skręcił swoją lewą kostkę. Pierwszy incydent miał miejsce pod koniec trzeciej kwarty. Curry, wyraźnie odczuwając ból, kulejąc podszedł do ławki i poprosił o zmianę. Po krótkiej rozmowie z trenerem Drew Yoderem zdecydował się jednak nie schodzić do szatni, zamiast tego poprosił o taśmę do ćwiczeń, by rozciągnąć mięśnie, siedząc na ławce. To heroiczne podejście, choć zrozumiałe dla zawodnika o jego charakterze, okazało się ryzykowne.
Curry wrócił na parkiet w połowie czwartej kwarty, dokładnie na 8:08 przed końcem meczu. Niestety, zaledwie dziesięć sekund później, podczas stawiania zasłony w lewym rogu boiska, jego kostka ponownie się skręciła. Tym razem ból był natychmiastowy i niezaprzeczalny. Kulejąc, udał się w stronę ławki, ponownie poprosił o zmianę, a następnie, prowadzony przez Ricka Celebriniego (głównego decydenta medycznego zespołu), zszedł do szatni. Chwilę później dołączył do niego menedżer generalny Mike Dunleavy, aby sprawdzić jego stan. Niedługo potem zespół ogłosił, że Curry nie wróci już do gry. Badanie rezonansem magnetycznym (MRI) wykazało brak uszkodzeń strukturalnych, potwierdzając jedynie naciągnięcie ścięgna strzałkowego w lewej kostce. Peronealne ścięgna biegną wzdłuż zewnętrznej kości kostki, co wyjaśnia rodzaj urazu.
Historia problemów z kostką Stephena Curry'ego: Powrót koszmaru?
Obecna kontuzja Stephena Curry'ego natychmiast przywołała bolesne wspomnienia z początkowych lat jego kariery. Fani wstrzymali oddech, obawiając się, że mogą powrócić stare problemy, które nękały go przed serią operacji i intensywną rehabilitacją. Wczesne lata kariery Curry'ego były naznaczone powtarzającymi się urazami kostki, które budziły poważne wątpliwości co do jego potencjału i długowieczności w lidze.
Jako debiutant, w swoim pierwszym sezonie, Curry opuścił zaledwie dwa mecze z powodu skręcenia kostki. Mimo to, rozegrał solidny sezon, występując w 80 meczach i notując średnio 17,5 punktu na mecz. Jednak jego drugi sezon, 2010-2011, okazał się znacznie mniej łaskawy. Skręcił kostkę już w meczu przedsezonowym, a pomimo udanego występu w pierwszym meczu sezonu zasadniczego przeciwko Houston Rockets, ponownie uszkodził ją w drugim spotkaniu. Problemy z kostką Curry'ego pojawiały się w najbardziej nieprzewidywalnych momentach. Przez cały sezon 2010-2011 wielokrotnie skręcał prawą kostkę, co ostatecznie doprowadziło do jego pierwszej operacji.

Procedura ta została przeprowadzona przez doktora Boba Andersona w Charlotte w Północnej Karolinie poza sezonem. Celem było ponowne przyczepienie zerwanych więzadeł, co wykluczyło go z gry na osiem meczów. Niestety, ledwo zdążył wrócić do formy, gdy ponownie skręcił prawą kostkę w meczu przeciwko Chicago Bulls, niedługo po powrocie po operacji. Na szczęście, było to tylko skręcenie, ale stanowiło to początek kolejnej serii nawracających urazów kostki.
Druga operacja kostki Stephena Curry'ego miała miejsce po tym, jak 22 lutego 2012 roku naciągnął ścięgno w prawej stopie. W tym samym sezonie trzykrotnie skręcał kostkę, co ograniczało jego minuty na parkiecie w kolejnych meczach. Katastrofa uderzyła ponownie 10 marca, kiedy to rozegrał swój ostatni mecz w sezonie. Po tym incydencie przeszedł drugą operację kostki, której celem było usunięcie luźnych ciał i tkanki bliznowatej.
Bob Myers, były menedżer generalny Golden State Warriors, opisał urazy Curry'ego jako przerażające. „On skręcał kostkę w całkowicie nietradycyjny, szalony sposób. To było przerażające. Nigdy wcześniej nie widziałem, żeby ktoś skręcił kostkę w ten sposób, zanim pojawił się Steph. I nie widziałem tego od tamtej pory” – powiedział Myers. Sam Curry, czterokrotny mistrz NBA, zdał sobie sprawę, że te powtarzające się urazy mogą go w końcu wyeliminować, i nie zamierzał na to pozwolić. „Steph miał tego dość. Powiedział: 'Ta sprawa z kostką nie będzie moim życiem'” – przekazał Myers. Oprócz operacji, kluczowa okazała się zmiana w jego reżimie treningowym, pod kierunkiem Keke Lylesa, co doprowadziło do znaczącej transformacji. Mimo to, sytuacja się powtórzyła, co ujawnia niepokojący wzorzec nawracających kontuzji. Warriors potrzebują Curry'ego, a fani są niespokojni, mając nadzieję, że uraz jest niczym więcej niż zwykłym skręceniem.
Wpływ kontuzji na Golden State Warriors
Brak Stephena Curry'ego, nawet na krótki czas, to ogromne wyzwanie dla Golden State Warriors. Drużyna będzie musiała przetasować swoją rotację. Dotychczas Curry rozpoczynał mecze w wysokim składzie, w którym występowali również Jonathan Kuminga, Andrew Wiggins, Draymond Green i Trayce Jackson-Davis. Jest to skład, który, nawet z Currym, cierpi na brak odpowiedniego rozstawienia na boisku (spacing).
Trener Steve Kerr wielokrotnie mówił o chęci włączenia Buddy'ego Hielda do gry w minutach bez Curry'ego. W przypadku, gdy Curry będzie musiał opuścić więcej meczów, wydaje się prawdopodobne, że Kerr awansuje Hielda do pierwszej piątki i umieści obok niego rozgrywającego, być może Brandina Podziemskiego. Ta zmiana rotacji będzie kluczowa, zwłaszcza że Warriors w tym sezonie chwalili się swoją głębią składu, która teraz zostanie wystawiona na prawdziwą próbę.

Dodatkowo, zespół boryka się z innymi problemami zdrowotnymi. De'Anthony Melton również opuścił niedzielny mecz z naciągnięciem dolnej części pleców i jego stan także zostanie ponownie oceniony w piątek. Andrew Wiggins jest również wymieniany jako wątpliwy z podobnym urazem pleców. Chociaż Wiggins miał świetny początek sezonu, zdobywając 29 punktów i trafiając 11 z 15 rzutów w meczu z Clippersami, co niemalże doprowadziło do powrotu zespołu, to jego obecność również jest niepewna. Jonathan Kuminga natomiast, w przeciwieństwie do Wigginsa, zmaga się z formą w początkowej fazie sezonu. Przed odejściem Curry'ego, Warriors nie grali dobrze – Curry miał sześć z 21 strat drużyny, a Buddy Hield, Jonathan Kuminga i Brandin Podziemski trafili łącznie 2 z 20 rzutów za trzy punkty. Trener Kerr przez cały wieczór szukał odpowiedniej rotacji, a mecz zakończył, wystawiając Kevona Looneya zamiast Draymonda Greena. Te trudności podkreślają, jak bardzo zespół polega na Currym.
Proces ponownej oceny i oczekiwania
Zgodnie z informacjami od Golden State Warriors, Stephen Curry miał zostać ponownie oceniony w piątek po kontuzji kostki doznanej w niedzielę. Oznacza to, że opuścił dwa kolejne mecze drużyny – wtorkowy i środowy, oba przeciwko New Orleans Pelicans. Miał zostać oceniony przed nadchodzącą pięciomeczową podróżą, która zakończy się trzema wymagającymi przeciwnikami: Boston Celtics, Cleveland Cavaliers i Oklahoma City Thunder. Kolejna aktualizacja stanu jego zdrowia miała nastąpić w niedzielę.
Sam Curry, po powrocie z niedawnego złożonego skręcenia kostki, przyznał, że pierwsza kontuzja doprowadziła do drugiej. „Źle oceniłem tę sytuację, ponieważ stało się to od razu. Adrenalina wzięła górę. Ale na szczęście nieobecność trwała tylko trochę ponad tydzień” – powiedział. To pokazuje jego determinację do gry, ale także ryzyko, jakie wiąże się z próbą kontynuowania gry z urazem. Na ten moment Curry ma pozostać poza grą co najmniej do poniedziałku, kontynuując rehabilitację uszkodzonej kostki.
Najczęściej Zadawane Pytania (FAQ)
Czy kontuzja kostki Stephena Curry'ego jest poważna?
Początkowe badanie rezonansem magnetycznym (MRI) wykazało brak uszkodzeń strukturalnych, co jest dobrą wiadomością. Zdiagnozowano naciągnięcie ścięgna strzałkowego. Trener Steve Kerr określił uraz jako „łagodny” do „umiarkowanego”. Jednak ze względu na historię problemów z kostką Curry'ego, każdy uraz w tym obszarze budzi duże zaniepokojenie.

Jak długo Stephen Curry będzie pauzował?
Stephen Curry opuścił co najmniej dwa mecze (przeciwko New Orleans Pelicans) i miał zostać ponownie oceniony w piątek. Zgodnie z najnowszymi informacjami, ma pozostać poza grą co najmniej do poniedziałku, ale jego powrót zależy od postępów w rehabilitacji i kolejnych ocen medycznych.
Czy to nawrót starych problemów z kostką?
Choć obecny uraz to naciągnięcie, a nie poważne uszkodzenie strukturalne, jest to ten sam obszar, który nękał Curry'ego na początku kariery i wymagał dwóch operacji. Wielu fanów i ekspertów obawia się, że jest to sygnał nawrotu jego chronicznych problemów z kostką, co mogłoby zagrozić jego dalszej karierze.
Jak Golden State Warriors poradzą sobie bez Stephena Curry'ego?
Warriors będą musieli przetasować swoją rotację. Trener Steve Kerr może rozważyć wprowadzenie Buddy'ego Hielda do pierwszej piątki i użycie Brandina Podziemskiego jako rozgrywającego. Zespół będzie musiał polegać na głębi składu, co może stanowić okazję dla innych graczy, takich jak Andrew Wiggins, by przejąć większą rolę w ofensywie.
Co to jest naciągnięcie ścięgna strzałkowego?
Naciągnięcie ścięgna strzałkowego (peroneal strain) to uraz, który dotyczy ścięgien biegnących wzdłuż zewnętrznej strony kostki. Ścięgna strzałkowe pomagają w stabilizacji kostki i pozwalają na ruchy stopy. Naciągnięcie oznacza uszkodzenie włókien ścięgna, zazwyczaj spowodowane nadmiernym rozciągnięciem lub nagłym ruchem, takim jak skręcenie kostki.
Zainteresował Cię artykuł Stephen Curry: Powrót Koszmaru Kostki?? Zajrzyj też do kategorii Kulinaria, znajdziesz tam więcej podobnych treści!
